30 kwietnia
31 maja
Joanna Jabłczyńska motywowała Ślązaków do zdrowego trybu życia podczas akcji ,,STAWiamy na FIT’’

Joanna Jabłczyńska motywowała Ślązaków do zdrowego trybu życia podczas akcji ,,STAWiamy na FIT’’

W ubiegły weekend Centrum Handlowe 3 Stawy zostało opanowane przez fanów zdrowego trybu życia i dobroczynności. Ponad 1000 katowiczan skorzystało z porad trenerów, dietetyków oraz ekspertów od sprzętu sportowego. Na cyklometrze przejechano w sumie198 km, dzięki czemu zebrano ponad 1000 zł, które zostaną przeznaczone na Dom Aniołów Stróżów w Katowicach. Największą publiczność zgromadził trening zumby i strefa badań Polimed.

Całą akcję z zaangażowaniem wspierała znana aktorka Joanna Jabłczyńska, która znana jest ze swojego zamiłowania do sportu. Udało nam się zadać jej kilka pytań, nie tylko związanych z akcją.

W wywiadach z Tobą można przeczytać, że nie możesz żyć bez sportu. Często mówimy, że sport to takie pozytywne uzależnienie, czym jest dla Ciebie?

- Tak, często jest to pozytywne uzależnienie… mam wrażenie, że ja jednak czasem przesadzam. Prawda jest taka, że jak tylko mam chwilę czasu to zapisuję się na kolejne zawody, nie zważając specjalnie na mój stan zdrowia.

Powiedz nam coś więcej o królowej sportu. Podobno w Twoim sercu najwięcej miejsca zajmuje pewna aktywność…

- O tak… to zdecydowanie kolarstwo górskie, czyli MTB. Jednak ostatnio staram się odkrywać i rozwijać również w innych aktywnościach, ponieważ zaczęłam startować w triathlonach.

Myślisz, że takie akcja jak ,,STAWiamy na FIT” w CH 3 Stawy to dobry sposób na zmianę stylu życia Polaków?

- Pewnie, że tak! Mówiliśmy o tym przez cały dzień. Jestem przekonana, że nie jedna osoba przemyślała temat. Czy coś rzeczywiście zmieni, to już zależy od niej. Dobrze, że my swoim działaniem, wywołaliśmy impuls do przemyślenia tematu.

Jesteś bardzo aktywną zawodowo kobietą. Jak to możliwe, że znajdujesz jeszcze czas na tyle aktywności fizycznej?

- Niestety odkąd założyłam kancelarię to już nie mam aż tyle czasu. Ale ja to kocham! Czy słońce, czy deszcz – ja ćwiczę. Dodatkowo mam bardzo aktywnego psa, z którym bardzo lubię wyjść pobiegać.

Co z silną wolą? Czy Ty w ogóle musisz się czasem zmuszać do treningu?

- Silnej woli mi nie brakuje. Nie mam w ogóle czegoś takiego, że muszę się zmuszać. Sport jest mi potrzebny do życia tak samo jak powietrze.

Podążając dalej tropem silnej woli. Pewnie nie jedna zapracowana kobieta przyzna mi rację, że wcale nie tak łatwo jest żyć fit i regularnie dbać o siebie. Zawsze warto zacząć od wyrobienia w sobie pewnych stałych, dobrych nawyków. Masz jakieś, które chciałabyś nam polecić?

- Nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś mógł żyć tak jak ja…to wręcz niemożliwe! Ale rzeczywiście, dobre nawyki są ważne, ja na szczęście zostałam wychowana „na sportowo”. Zupełnie nie mam czasu na gotowanie, dlatego zwykle korzystam z wegańskiego cateringu bezglutenowego. Dzięki temu, mogę rzeczywiście zdrowo się odżywiać i mieć dużo energii do ćwiczeń. Odpowiednie odżywianie z pewnością jest jednym z najważniejszych nawyków, o które trzeba zadbać.

Można powiedzieć, że podczas akcji „STAWiamy na FIT” upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu – wspólny wysiłek fizyczny dla wsparcia dobroczynnego celu. Co myślisz o takim połączeniu?

- To idealne połączenie. Wysiłek fizyczny to genialny sposób na pomoc, bardzo bym chciała aby tego typu akcje stały się jeszcze bardziej powszechne.

foto-30042015-1

foto-30042015-2

foto-30042015-3

foto-30042015-4

foto-30042015-5

foto-30042015-6

foto-30042015-7

foto-30042015-8